0:00:01:movie info: XVID 640x480 29.97fps 1.3 GB|/SubEdit b.4043 (http://subedit.prv.pl)/ 0:00:34:Dziękuję wam bardzo, przyjaciele. 0:00:45:To tak miło z waszej strony, że przybyliście 0:01:29:Wtańcz mnie w swoje piękno i niech skrzypce w ogniu drżą 0:01:36:Przez paniczny strach aż znajdę w nim bezpieczny port 0:01:43:Chcę oliwną być gałązką podnieś mnie i leć 0:01:50:I tańcz mnie po miłości kres 0:01:58:Tańcz mnie po miłości kres 0:02:04:Wtańcz mnie w swoje piękno, póki nikt nie widzi nas 0:02:11:W twoich ruchach niech poczuję Babilonu czas 0:02:18:Pokaż wolno to, co wolno widzieć tylko mnie 0:02:25:I tańcz mnie po miłości kres 0:02:32:Tańcz mnie po miłości kres 0:02:53:Odtańcz mnie do ślubu aż jeszcze, jeszcze raz 0:03:01:Tańcz mnie bardzo delikatnie długo, jak się da 0:03:08:Bądźmy ponad tą miłością pod nią bądźmy też 0:03:13:I tańcz mnie po miłości kres 0:03:22:Tańcz mnie po miłości kres 0:03:29:Tańcz mnie do tych dzieci, które proszą się na świat 0:03:36:Przez zasłony, które noszą pocałunków ślad 0:03:43:Choć są zdarte lecz w ich cieniu można schronić się 0:03:50:I tańcz mnie po miłości kres 0:03:57:Tańcz mnie po miłości kres 0:04:47:Wtańcz mnie w swoje piękno i niech skrzypce w ogniu drżą 0:04:54:Przez paniczny strach aż znajdę w nim bezpieczny port 0:05:01:Pieść mnie nagą dłonią albo w rękawiczce pieść 0:05:08:I tańcz mnie po miłości kres 0:05:15:Tańcz mnie po miłości kres 0:05:22:Tańcz mnie po miłości kres 0:06:32:Dziękuję bardzo, przyjaciele 0:06:39:To cudownie, że zebraliśmy się tutaj 0:06:41:Po drugiej stronie intymności. 0:06:48:Bardzo mnie cieszy to, że tu jesteście, 0:06:51:Wiem, że dla niektórych z was jest to kłopotliwe 0:06:54:pod względem finansowym i czasowym. 0:07:05:Jesteśmy zaszczyceni, mogąc dziś dla was zagrać. 0:07:21:Oddaj mi moją pękniętą noc 0:07:24:Mój pokój luster, tajemne życie, 0:07:27:Samotnie tu, 0:07:29:Nie ma już kogo torturować. 0:07:34:Daj mi całkowitą kontrolę 0:07:38:Nad każdą żyjącą duszą 0:07:41:I kładź przy mnie się, moja droga, 0:07:44:To jest rozkaz! 0:07:48:Daj mi kokę, łatwy seks, 0:07:51:I ostatnie drzewo weź, 0:07:55:I zatkaj nim dziurę 0:07:57:W swej kulturze 0:08:01:Oddaj mi Berliński Mur 0:08:04:Stalina i świętego Pawła 0:08:08:Widziałem przyszłość, bracie, 0:08:11:To morderstwo. 0:08:15:Wszystko się rozjedzie 0:08:18:Rozjedzie na wszystkie strony. 0:08:20:Nie zostanie nic, 0:08:24:Co mógłbyś zmierzyć. 0:08:28:Śnieżna burza, co ogarnia świat 0:08:32:Przekroczyła próg 0:08:35:I odwróciła całkiem stary 0:08:37:Porządek dusz 0:08:41:Kiedy mówią: "żałuj, żałuj" 0:08:47:Nie wiem o co im chodzi. 0:09:15:Nie wiesz co mówi o mnie wiatr, 0:09:18:Nie dowiesz się, nigdy nie wiedziałaś 0:09:22:Ja jestem tym małym Żydkiem 0:09:24:Co napisał Biblię. 0:09:28:Widziałem jak rosną i padają narody, 0:09:31:Słyszałem ich wszystkie opowieści, 0:09:35:Ale miłość to jedyna siła przetrwania. 0:09:42:Twój sługa jest tu, kazałaś mu 0:09:45:Przekazać jasno, zimno i dobitnie: 0:09:49:"To koniec i nie będzie już niczego." 0:09:55:Niebiańskie tryby stanęły w mig, 0:09:58:I czujesz już diabelski bicz 0:10:01:Przygotuj się na przyszłość 0:10:05:To morderstwo. 0:11:08:Załamie się starożytny zachodni kod 0:11:15:Twoje prywatne życie nagle eksploduje 0:11:21:Nadejdą zjawy 0:11:23:I zapłoną drogi 0:11:28:I tańczący biały człowiek 0:11:34:Ujrzysz kobietę wiszącą do góry nogami 0:11:42:Jak opadła suknia jej zakrywa twarz 0:11:47:I wszyscy wszawi, mali poeci wokół niej 0:11:53:Jak próbują brzmieć jak Charlie Manson 0:12:01:I tańczą białe dziewczyny 0:12:09:Oddaj mi Berliński Mur, 0:12:12:Stalina i świętego Pawła. 0:12:15:Daj Chrystusa, 0:12:17:Lub daj mi Hiroszimę. 0:12:22:Teraz zniszcz kolejny płód, 0:12:25:Nie lubimy dzieci i tak. 0:12:28:Widziałem przyszłość, kochanie 0:12:31:To morderstwo. 0:12:35:Wszystko się rozjedzie 0:12:38:Rozjedzie na wszystkie strony. 0:12:41:Nie zostanie nic, 0:12:44:Co mógłbyś zmierzyć. 0:12:48:Śnieżna burza, co ogarnia świat 0:12:53:Przekroczyła próg 0:12:55:I odwróciła całkiem stary 0:12:58:Porządek dusz 0:13:01:Kiedy mówią: "żałuj, żałuj" 0:13:07:Nie wiem o co im chodzi. 0:13:51:Dziękuję wam bardzo, przyjaciele. 0:14:05:Dziękuję. 0:14:11:Wiele czasu minęło, odkąd ostatni raz stałem na tej scenie. 0:14:15:W Londynie. 0:14:21:To było mniej-więcej 14 lub 15 lat temu. 0:14:25:Miałem sześćdziesiąt lat. 0:14:28:Zwykły dzieciak z szalonym marzeniem. 0:14:39:Od tamtego czasu wziąłem dużo Prozaku, 0:14:45:Paxilu, 0:14:47:Wellbutrinu, 0:14:49:Effexoru, 0:14:51:Ritalinu, 0:14:54:Focalinu... 0:14:55:Studiowałem również głęboko filozofie i religie 0:15:00:ale radość i tak przedzierała się do mnie. 0:15:15:Chciałbym wam jednak powiedzieć coś, 0:15:17:czemu trudno zaprzeczyć. 0:15:23:Na miłość nie ma lekarstwa. 0:15:50:Kochałem cię tak długo, że 0:15:53:To jest na pewno miłość 0:15:57:Nie ma znaczenia dlaczego 0:16:00:To wszystko się popsuło 0:16:02:To nie zmienia tego, co czuję. 0:16:07:I nie wierzę, by czas uleczyć mógł 0:16:11:Tę ranę, na którą się skarżę 0:16:17:Na miłość nie ma, na miłość nie ma 0:16:21:Na miłość nie ma lekarstwa 0:16:30:Tęsknię za tobą aż do bólu 0:16:33:Nie będę udawał, że nie 0:16:38:I chcę oglądać nago 0:16:42:Ciało i myśli twe 0:16:47:Weszłaś mi w zwyczaj i nigdy 0:16:52:Przenigdy mi ciebie nie starczy 0:16:57:Na miłość nie ma, na miłość nie ma 0:17:01:Na miłość nie ma lekarstwa 0:17:14:Rakiety w niebo wciąż się pną 0:17:17:Szeleszczą karty świętych ksiąg 0:17:20:Doktorzy ślęczą dzień i noc 0:17:22:Lecz nie znajdą nigdy go 0:17:25:Tego lekarstwa 0:17:28:Nie ma napoju ani proszku 0:17:33:(powiedzcie im, aniołki...) 0:17:34:Nic tak czystego się nie znajdzie 0:17:38:Żeby być mogło tym lekarstwem 0:17:45:Ja widzę ciebie w metrze 0:17:49:I widzę w autobusie 0:17:53:Widzę, że leżysz przy mnie 0:17:57:I widzę, jak się budzisz 0:18:02:Widzę twoją dłoń i włosy 0:18:07:Szczotkę i bransoletki 0:18:12:I wołam cię, lecz chyba 0:18:16:Nie dosyć delikatnie 0:18:21:Na miłość nie ma, na miłość nie ma 0:18:26:Na miłość nie ma lekarstwa 0:18:33:Wszedłem do pustego kościoła 0:18:35:Nie miałem dokąd pójść 0:18:40:Najsłodszy głos wyszeptał tam 0:18:45:Mej duszy kilka słów 0:18:49:Nie potrzebuję wybaczenia 0:18:54:Że tak cię kocham wciąż 0:19:00:Jest zapisane w księgach 0:19:04:Jest zapisane krwią 0:19:09:I nawet aniołowie 0:19:13:Stwierdzili to wyraźnie 0:19:20:Na miłość nie ma, na miłość nie ma 0:19:25:Na miłość nie ma lekarstwa 0:19:58:Dino Soldo na saksofonie 0:20:06:Sharon Robinson 0:20:10:Hattie i Charley Webb, the Webb Sisters 0:20:52:Jak ptak na drucie 0:20:58:Jak pijak w nocnym chórze 0:21:04:Próbowałem na swój sposób 0:21:10:Być wolnym 0:21:16:Jak robak na wędce 0:21:22:Jak rycerz w jakiejś starej księdze 0:21:28:Zachowałem kształt 0:21:30:Naszej miłości 0:21:34:Co omotał mnie 0:21:40:Jeżeli bywałem niemiły 0:21:52:Mam nadzieje, że znajdziesz sposób 0:21:57:Żeby o tym zapomnieć. 0:22:04:Jeśi nawet mijałem się z prawdą 0:22:17:Myślałem tylko, że kochanek 0:22:22:Musi być też trochę kłamcą 0:23:10:Bob Metzger przy gitarze 0:23:59:Dino Soldo przy saksofonie 0:24:11:Jak martwy noworodek 0:24:17:Jak bestia ostrym rogiem 0:24:24:Rozdzierałem każdego 0:24:29:Kto się zbliżał 0:24:36:Lecz przysięgam na tą pieśń 0:24:43:I na wszystko co robiłem źle 0:24:50:Że to wszystko naprawię dla Ciebie 0:25:01:Zobaczyłem żebraka 0:25:04:Wspartego na drewnianej kuli 0:25:13:Rzekł do mnie - Leonard, 0:25:16:Nie wolno ci żądać tak wiele 0:25:24:A piękna dziewczyna w drzwiach ciemnych stojąca 0:25:38:Zawołała - Dlaczego nie prosisz o troszkę więcej 0:25:52:Jak ptak na drucie 0:25:59:Jak pijak w nocnym chórze 0:26:05:Próbowałem na swój sposób 0:26:13:Być wolnym 0:26:36:Dziękuję bardzo. 0:26:43:Każdy wie, że układ śmierdzi wszędzie 00:26:46:Murzyn Joe wciąż musi rwać bawełnę 00:26:50:Na wstążki twe. 00:26:59:Każdy wie, że kości są fałszywe, 00:27:04:Każdy jednak rzuca chcąc lub nie 00:27:08:Każdy wie, że wojna się skończyła, 00:27:13:Każdy wie, że zwyciężyło zło. 00:27:17:W ustalonym z góry rezultacie 00:27:22:Biedak traci, bogacz się bogaci, 00:27:26:Tak to już jest. 00:27:31:Każdy o tym wie. 00:27:35:Każdy wie, że nasza łódź przecieka, 00:27:40:Każdy wie, że pan kapitan łże, 00:27:44:Każdy czuje się tak podle, jakby 00:27:49:Umarł ojciec mu, lub pies 00:27:53:Każdy na tym świecie daje w łapę, 00:27:58:Każdy chce pudełko czekoladek 00:28:02:Długą różę też. 00:28:07:Każdy o tym wie 00:28:11:Każdy wie , że kochasz mnie, maleńka. 00:28:16:Każdy wie, że tak naprawdę jest 00:28:20:Byłaś wierna dając, albo biorąc 00:28:26:Jedną noc, lub może dwie 00:28:30:Każdy wie, że nic by się nie stało, 00:28:34:Lecz zbyt wielu ludzi rozebraną 00:28:38:Oglądało cię. 00:28:43:I każdy o tym wie. 00:28:48:Każdy o tym wie. 00:28:52:Każdy o tym wie. 00:28:56:Tak to już jest 00:29:01:I każdy o tym wie. 00:29:29:Każdy wie, że teraz, albo nigdy, 00:29:33:Każdy wie, że jak nie ty, to ja 00:29:38:Każdy wie, że zyska nieśmiertelność 00:29:42:Pisząc jeden wiersz, lub dwa 00:29:47:Każdy wie, że układ śmierdzi wszędzie 00:29:51:Murzyn Joe wciąż musi rwać bawełnę 00:29:56:Na wstążki twe. 0:30:00:I każdy o tym wie 00:30:05:Każdy wie, że zbliża się zaraza 00:30:09:Każdy wie, że coraz szybciej gna 00:30:14:Nagi mężczyzna i kobieta, 00:30:19:To tylko dawny lśniący znak 00:30:23:Każdy wie, że scena jest już martwa 00:30:27:Lecz nad Twoim łóżkiem licznik warczy 00:30:32:I ujawni to 00:30:36:o czym każdy wie 00:30:41:Każdy wie, że same masz kłopoty 00:30:46:Każdy wie, jak wiele trzeba przejść 00:30:50:Od krwawego krzyża na Kalwarii 00:30:55:Aż do plaży w Malibu 00:30:59:Wszystko już rozpada się na strzępy 00:31:03:Spójrz ostatni raz na święte serce, 00:31:09:Które pęknie wnet. 00:31:13:I każdy o tym wie 0:32:12:Bob Metzger - elektryczna gitara hawajska 0:32:23:Dziękuję 0:32:30:Napisałem tę piosenkę dawno temu z Sharon Robinson 0:32:38:Później napisaliśmy jeszcze tę 0:32:48:W tajnym życiu mym... 0:33:10:Ujrzałem cię rano, 0:33:14:Byłaś szybka, jak myśl 0:33:21:W mej pięści ściskam przeszłość 0:33:27:Z całych sił 0:33:33:Bardzo ciebie mi brak, 0:33:38:Zniknęłaś gdzieś mi 0:33:45:Lecz kochamy się wciąż 0:33:52:W tajnym życiu mym... 0:34:03:Uśmiecham się w złości, 0:34:07:Kłamię i łżę 0:34:14:Robię co muszę by 0:34:20:Przez to przejść 0:34:26:Ale wiem w czym tkwi błąd, 0:34:30:a w czym słuszność, i 0:34:38:Mógłbym zginąć za prawdę 0:34:45:W tajnym życiu mym... 0:34:55:Więc trwaj, więc trwaj, mój bracie 0:35:01:Ma siostro, trwaj i ty 0:35:07:Dostałem wreszcie rozkaz 0:35:13:Do wymarszu przez poranek 0:35:16:Marszu przez noc 0:35:19:Przekroczenia granic 0:35:21:W tajnym życiu mym 0:35:25:Rzut oka w gazetę 0:35:29:I już płyną łzy 0:35:36:Życie czy śmierć nie znaczą 0:35:41:Prawie nic 0:35:48:Szuler chce, byś widział tylko 0:35:53:Dwa kolory wzrokiem swym 0:35:59:Nic nie jest aż tak proste 0:36:05:W tajnym życiu mym 0:36:07:Zagryzam wargi 0:36:11:Kupuję rad nie rad 0:36:17:Czasem nowy hit, 0:36:22:Czasem mądrość lat 0:36:28:Zawsze będę już sam, 0:36:33:Serce z zimna aż drży 0:36:41:Tłok panuje i chłód 0:36:48:W tajnym życiu mym... 0:37:15:Sharon Robinson 0:37:24:Hattie i Charley Webb, majestatyczne The Webb Sisters 0:39:20:Javier Mas - lutnia arabska 0:39:39:Kto w płomieniach, 0:39:44:kto w odmętach, 0:39:46:kto w blasku słońca, 0:39:49:kto w ciemnościach, 0:39:52:kto w boskim sądzie, 0:39:55:kto w zwykłej rozprawie, 0:39:59:kto w pięknym, pięknym maju, 0:40:02:kto w powolnym konaniu 0:40:05:i jak nazwać tego 0:40:11:kto wzywa? 0:40:18:Kto w kościelnej ławie, 0:40:21:kto z nieumiarkowania, 0:40:24:kto z miłości, 0:40:27:kto z wściekłości, 0:40:30:kto pod lawiną, 0:40:33:kto pod pyłem, 0:40:37:kto z przepicia, 0:40:40:kto z pragnienia 0:40:43:i jak nazwać tego 0:40:49:kto wzywa ? 0:40:55:Kto pogodzony, 0:40:59:kto zaskoczony, 0:41:02:kto w pustelni, 0:41:05:kto przed zwierciadłem, 0:41:08:kto z rozkazu swej pani, 0:41:11:kto z własnej ręki, 0:41:14:kto w śmiertelnym strach, 0:41:17:kto w blasku potęgi 0:41:20:i jak nazwać tego 0:41:26:kto wzywa? 0:42:11:Kto w płomieniach, 0:42:14:kto w odmętach, 0:42:17:kto w blasku słońca, 0:42:20:kto w ciemnościach, 0:42:23:kto w boskim sądzie, 0:42:26:kto w zwykłej rozprawie, 0:42:29:kto w pięknym, pięknym maju, 0:42:33:kto w powolnym konaniu 0:42:36:i jak nazwać tego 0:42:42:kto wzywa? 0:43:15:Niel Larsen przy Hammondzie B3 0:43:39:Nasz kierownik muzyczny przy kontrabasie - Roscoe Beck 0:44:15:Kochałem cię dziś rano 0:44:18:Ust naszych ciepła słodycz 0:44:22:Jak senna złota burza 0:44:25:Na poduszce twoje włosy 0:44:28:Przed nami na tym świecie 0:44:32:Już inni się kochali 0:44:35:I w mieście albo w lesie 0:44:38:Też tak się uśmiechali 0:44:41:A teraz trzeba zacząć 0:44:44:Rozłączać się po trochu 0:44:47:Twe oczy posmutniały 0:44:52:Maleńka nie wolno się żegnać 0:44:56:W ten sposób 0:45:06:Na pewno cię nie zdradzę 0:45:10:Odprowadź mnie do rogu 0:45:13:Ty wiesz że nasze kroki 0:45:16:Zrymują się ze sobą 0:45:20:Twa miłość pójdzie ze mną 0:45:23:A moja tu zostanie 0:45:26:I tak się będą zmieniać 0:45:29:Jak brzeg i morskie fale 0:45:32:Czy miłość to kajdany? 0:45:35:Nie mówmy lepiej o tym 0:45:39:Twe oczy posmutniały 0:45:43:Maleńka nie wolno się żegnać 0:45:47:W ten sposób 0:46:28:Dino Soldo - harmonijka ustna 0:46:48:Kochałem cię dziś rano 0:46:52:Ust naszych ciepła słodycz 0:46:55:Jak senna złota burza 0:46:58:Nade mną twoje włosy 0:47:02:Przed nami na tym świecie 0:47:04:Już inni się kochali 0:47:07:I w mieście albo w lesie 0:47:11:Też tak się uśmiechali 0:47:13:Czy miłość to kajdany ? 0:47:17:Nie mówmy lepiej o tym 0:47:20:Twe oczy posmutniały 0:47:24:Maleńka nie wolno się żegnać 0:47:29:W ten sposób 0:48:04:Dziękuję wam bardzo, przyjaciele. 0:48:08:Dziękuję za wasze ciepło i za gościnność okazaną nam tego wieczoru. 0:48:12:Jesteśmy bardzo wdzięczni za to, że możemy dla was grać. 0:48:25:Słyszałem to. 0:48:30:Dziękuję wam bardzo, przyjaciele. 0:48:31:To ogromny przywilej, że możemy być razem w takiej chwili jak ta, 0:48:35:Kiedy tyle miejsc na świecie pogrążonych jest w ciemności i chaosie. 0:48:49:A zatem 0:48:51:Uderz w dzwony 0:48:52:Które jeszcze mogą brzmieć 0:48:55:Zapomnij o tym jak poświęcasz się 0:49:00:We wszystkim jest pęknięcie 0:49:03:W ten sposób dostaje się światło. 0:49:17:Śpiewały ptaki 0:49:21:Gdy wstawał dzień 0:49:25:Zacznij od nowa 0:49:27:Mówiły chyba tak 0:49:32:Nie zatrzymuj się 0:49:34:Na tym, co przeszło już 0:49:39:Ani na tym, czego jeszcze nie ma 0:49:46:Wszystkie wojny 0:49:50:Wybuchną znów 0:49:54:Świętą gołębicę 0:49:57:Pochwycą znów 0:50:01:Kupią, sprzedadzą 0:50:05:I kupią znów 0:50:08:Nigdy nie będzie wolna. 0:50:15:Uderz w dzwony 0:50:18:Które jeszcze mogą brzmieć 0:50:23:Zapomnij o tym jak poświęcasz się 0:50:29:We wszystkim jest pęknięcie 0:50:36:W ten sposób dostaje się światło. 0:50:51:Prosiliśmy o znaki 0:50:54:Zesłano nam je: 0:50:58:Zdradzone narodziny 0:51:02:Roztrwonione małżeństwo 0:51:05:I wdowieństwo 0:51:08:Każdego rządu 0:51:13:Te znaki widzi każdy 0:51:19:Nie umiem dłużej biec 0:51:23:W tym samowolnym tłumie 0:51:27:Gdy zabójcy na wysokich tronach 0:51:30:Swe modlitwy mówią w głos 0:51:34:Lecz już przyciągnęli 0:51:38:Burzową chmurę 0:51:41:I jeszcze usłyszą mnie. 0:51:48:Uderz w dzwony 0:51:50:Które jeszcze mogą brzmieć 0:51:56:Zapomnij o tym jak poświęcasz się 0:52:02:We wszystkim jest pęknięcie 0:52:10:W ten sposób dostaje się światło. 0:52:23:Możesz dodawać części 0:52:27:Lecz nie będziesz mieć sumy 0:52:31:Możesz wybijać marsz 0:52:33:Na swym małym, pękniętym bębenku. 0:52:38:Każde serce, każde serce 0:52:42:Przyjdzie do miłości 0:52:45:Lecz jako zbieg 0:52:53:Uderz w dzwony 0:52:55:Które jeszcze mogą brzmieć 0:53:02:Zapomnij o tym jak poświęcasz się 0:53:07:We wszystkim jest pęknięcie 0:53:14:W ten sposób dostaje się światło. 0:54:30:Javier Mas - bandura 0:54:53:Dino Soldo - instrument wichru 0:55:12:Na gitarze elektrycznej - Bob Metzger 0:55:28:Nasz chronometrażysta za perkusją - Rafael Bernardo Gayol 0:55:48:Na Hammondzie B3 i instrumentach klawiszowych - nieskazitelny Neil Larsen 0:56:03:Moja współpracowniczka - Sharon Robinson 0:56:16:Hattie i Charley Webb - majestatyczne The Webb Sisters 0:56:30:Na kontrabasie i gitarze basowej - nasz kierownik muzyczny Roscoe Beck 0:56:48:Dziękujemy bardzo za waszą przychylność i zainteresowanie, 0:56:50:Będziemy z powrotem za kilka minut. 0:56:53:Dziękuję, przyjaciele. 0:57:59:Dziękuję wam bardzo, przyjaciele. 0:58:02:Byłem kiedyś na drinku z moim starym nauczycielem. 0:58:07:Teraz ma 102 lata. 0:58:11:Wtedy miał mniej-więcej 97. 0:58:16:Nalałem mu drinka, 0:58:19:Stuknął o moją szklankę i powiedział: 0:58:21:"Przepraszam, że nie umieram." 0:58:27:Czuję się trochę podobnie. 0:58:39:Chciałbym podziękować wam nie tylko za ten wieczór, 0:58:43:ale także za to, że przez tak wiele lat trzymaliście moje pieśni przy życiu. 0:58:46:Doceniam to. 0:59:01:Nie chcę nikogo niepokoić, 0:59:03:wiem, że prawdopodobnie nie widzieliście nigdy czegoś takiego, 0:59:07:ale to działa samo. 0:59:20:Kumple poszli gdzieś, włosy siwe już 0:59:25:Miejsca, w których kiedyś grałem pokrył tęsknoty kurz 0:59:29:Za miłością szaleję, 0:59:33:lecz nie dla mnie już ta gra 0:59:39:Ja już tylko płacę czynsz za kwaterę 0:59:43:W Wieży Pieśni co dnia 0:59:49:Spytałem Hanka Williamsa 0:59:52:czy tam da się żyć 0:59:55:Hank Williams jeszcze nie odrzekł nic 0:59:59:Za jedyną odpowiedź 1:00:03:daleki kaszel mam 1:00:09:Odbijany echem stu pięter 1:00:12:W Wieży Pieśni gdzieś tam 1:00:45:Jesteście bardzo mili. 1:00:53:Urodziłem się tak, taki już był mój los 1:00:58:Otrzymałem w prezencie wyjątkowy głos 1:01:04:Dwadzieścia siedem aniołów 1:01:07:z wspaniałego snu 1:01:13:Przywiązało mnie do tego stołu 1:01:16:W Wieży Pieśni, o tu. 1:01:23:Więc możesz wbijać w lalkę woodoo te szpileczki swe 1:01:28:Bardzo przykro mi, kochanie, nic mi tu nie stanie się 1:01:33:Wyglądam wciąż przez okno, 1:01:37:gdzie silne światło tnie. 1:01:43:Nie pozwolą kobiecie zabić cię, 1:01:46:Nie w Wieży Pieśni, o nie. 1:01:52:Możesz mówić, że zgorzkniałem, lecz bądź pewna tego, że 1:01:58:Bogacz dojścia może mieć do sypialń biednych jeśli chce 1:02:02:I Dzień Sądu już jest bliski, 1:02:06:lecz tu mogę mylić się 1:02:12:To te dziwne śmieszne głosy to gadają, 1:02:16:W Wieży Pieśni słychać je. 1:02:23:Widzę cię, stoisz, lecz to drugi brzeg 1:02:27:Jakoś strasznie ta rzeka tu szeroka jest 1:02:32:Ja naprawdę cię kochałem, 1:02:36:dawno gdzieś. 1:02:42:Kiedyś mogliśmy przejść, lecz mosty trafił już szlag 1:02:46:A ja to co stracone kocham wciąż mocno tak 1:02:52:Już nigdy 1:02:55:nie musimy tego tracić znów! 1:03:02:Nie wiem kiedy tu wrócę, zatem mówię pa pa, 1:03:07:Jutro nas przeprowadzają do tej drugiej wieży tam 1:03:11:Lecz jeszcze mnie usłyszysz 1:03:16:chociaż już zginie mój ślad 1:03:22:Będę kwilić ci słodziutko z mego okna 1:03:25:W Wieży Pieśni co dnia. 1:03:31:Kumple poszli gdzieś, włosy siwe już 1:03:37:Miejsca, w których kiedyś grałem pokrył tęsknoty kurz 1:03:41:Za miłością szaleję, 1:03:45:lecz nie dla mnie już ta gra 1:03:51:Ja już tylko płacę czynsz za kwaterę 1:03:55:W Wieży Pieśni co dnia 1:04:17:Nie przestawajcie. 1:04:20:Nie zostawiajcie mnie tu samego. 1:04:23:Nigdy nie przestawajcie. 1:04:29:Śpiewajcie mi do snu, śpiewajcie rano. 1:04:35:Ponieważ... 1:04:37:Jestem wam tak wdzięczny, 1:04:40:Ponieważ dziś 1:04:43:Stało się dla mnie jasne... 1:04:47:Tego wieczoru Wielka Tajemnica została odkryta. 1:04:54:Spenetrowałem ją aż do samego jądra bytu. 1:05:00:I potknąłem się o odpowiedź. 1:05:05:Nie jestem takim typem, który zatrzymałby to dla siebie. 1:05:14:Czy chcecie usłyszeć Odpowiedź? 1:05:21:Czy naprawdę jesteście głodni Odpowiedzi? 1:05:28:No to jesteście dokładnie tymi ludźmi, którym chcę ją przekazać. 1:05:34:To coś, co rzadko się zdarza. 1:05:38:Pozwolę wam ją poznać. 1:05:44:Odpowiedź na tajemnice to: 1:06:27:Zuzanna cię zabiera 1:06:29:W swoje miejsce koło rzeki 1:06:32:Możesz słuchać przez noc całą 1:06:36:Jak przez fale suną łodzie. 1:06:39:Ona jest na wpół wariatką, 1:06:42:Lecz dlatego chcesz być tutaj. 1:06:45:Do herbaty ci podaje 1:06:48:Pomarańcze z Chin dalekich 1:06:52:I gdy właśnie chcesz powiedzieć, 1:06:55:Że nie możesz jej pokochać, 1:06:58:Zmienia twoją długość fali 1:07:01:I pozwala mówić rzece 1:07:04:żeś był zawsze jej kochankiem 1:07:09:I już chcesz z nią powędrować, 1:07:13:Powędrować chcesz na oślep, 1:07:16:wiesz że ona ci zaufa 1:07:19:bowiem ciała jej dotknąłeś 1:07:23:myślą swą 1:07:29:Jezus był żeglarzem 1:07:33:Gdy przechadzał się po wodzie, 1:07:35:Spędził lata na czuwaniu 1:07:38:W swej samotnej wieży z drewna. 1:07:42:Gdy upewnił się że tylko 1:07:45:Mogą widzieć go tonący 1:07:48:Rzekł - żeglować będą ludzie 1:07:51:Aż ich morze wyswobodzi, 1:07:54:lecz zwątpił długo zanim 1:07:57:Otworzyły się niebiosa; 1:08:01:zdradzony, niemal ludzki, 1:08:04:Zatonął w twej mądrości 1:08:06:tak jak głaz 1:08:12:I już chcesz z Nim powędrować, 1:08:16:Powędrować chcesz na oślep, 1:08:19:myślisz - chyba mu zaufam, 1:08:22:bowiem dotknął twego ciała 1:08:26:myślą swą. 1:08:32:A Zuzanna za rękę 1:08:35:Prowadzi cię nad rzekę, 1:08:38:cała w piórach i łachmanach 1:08:41:Z jakiejś akcji dobroczynnej, 1:08:44:słońce kapie złotym miodem 1:08:47:Na Madonnę tej przystani, 1:08:50:pokazuje Ci gdzie szukać 1:08:53:pośród śmieci, pośród kwiatów. 1:08:56:Tam są dzieci w rannej zorzy, 1:09:00:Bohaterzy w wodorostach, 1:09:03:Wszyscy dążą do miłości 1:09:06:I podążać będą zawsze 1:09:08:Póki Zuzanna trzyma lustro. 1:09:14:I już chcesz z nią powędrować, 1:09:18:Powędrować chcesz na oślep, 1:09:21:wiesz, że możesz jej zaufać, 1:09:24:bo dotknęła twego ciała 1:09:28:myślą swą. 1:10:59: Javier Mas - bandura 1:11:20:Ach gdzie gdzie 1:11:22:Gdzie jest cygańska żona ma? 1:11:29:Najdziksze plotki o niej znam 1:11:34:To jeden fałsz 1:11:39:Lecz z kim to ona tańczy dziś 1:11:44:Bezwstydnie i beztrosko? 1:11:49:Czyj cień w ramionach tuli swych 1:11:54:Tak mocno? 1:11:58:Gdzie 1:12:01:gdzie jest cygańska żona ma? 1:12:28:W zmęczonej starej knajpie 1:12:32:Błyskają srebrne noże 1:12:37:Na stole tańczy widmo 1:12:42:W koszuli panny młodej 1:12:47:- To ciało - mówi - światłem jest 1:12:52:- Jest drogą i nauką! 1:12:57:Więc dłonie swe zaciskam w pięść 1:13:01:I chwytam ślubny bukiet 1:13:06:Gdzie 1:13:09:gdzie jest cygańska żona ma? 1:14:13:Dino Soldo - klarnet 1:14:43:Na tęczę jest za wcześnie 1:14:48:Za wcześnie na Gołębia 1:14:53:To czasy są Ciemności 1:14:57:Potopu oraz Końca 1:15:02:Żadnego z mężczyzn nie ma już 1:15:06:I nie ma żadnej z kobiet 1:15:12:Lecz ten kto wtargnie między nich 1:15:16:Zostanie osądzony 1:15:21:Gdzie 1:15:24:gdzie jest cygańska żona ma? 1:16:12:Korono Dnia, 1:16:23:Spowita w Mrok 1:16:35:Nareszcie ja i ty 1:16:44:Całujesz mnie 1:16:52:i znikasz stąd 1:17:07:Ja wracam na Boogie Street 1:17:14:(Sharon Robinson napisała to też) 1:17:23:Łyk wina i papieros 1:17:30:Czas nadszedł ruszyć w bój 1:17:35:Ogarniam kuchnię byle jak 1:17:41:I w banjo sprawdzam strój 1:17:46:Uliczny czeka na mnie zgiełk 1:17:52:Mam swoje miejsce w nim 1:17:58:Bo ja to ja, a kto mną jest 1:18:03:Jest znów na Boogie Street 1:18:09:Kochana wiedz, wspominam wciąż 1:18:17:Rozkosze naszych dni 1:18:22:Wodospad i porywisty prąd 1:18:27:Kąpaliśmy się w nim 1:18:33:Twym pięknem powalony tam 1:18:39:Klękałem u stóp twych 1:18:45:Instrukcje takie mówią mi 1:18:53:Jak żyć na Boogie Street 1:19:05:Korono Dnia, 1:19:10:Spowita w Mrok 1:19:20:Nareszcie ja i ty 1:19:27:Całujesz mnie 1:19:32:i znikasz stąd 1:19:39:Ja wracam na Boogie Street 1:19:54:Druhowie, czas odrzucić lęk 1:20:01:Nasz los ulotny jest 1:20:06:Z miłości rodzi się nasz byt 1:20:12:W miłości ma swój kres 1:20:17:A choć na drzwiach zawiesił ktoś 1:20:22:Rodowód ciał i krwi 1:20:29:To nie wie nikt, gdzie sens i cel 1:20:36:Istnienia Boogie Street 1:20:44:Korono Dnia, 1:20:49:Spowita w Mrok 1:20:58:Nareszcie ja i ty 1:21:05:Całujesz mnie 1:21:11:i znikasz stąd 1:21:17:Ja wracam na Boogie Street 1:21:33:Łyka wina i papieros 1:21:40:Czas ponownie ruszyć w bój 1:21:45:Ogarniam kuchnię byle jak 1:21:50:I w banjo sprawdzam strój 1:21:56:Uliczny czeka na mnie zgiełk 1:22:02:Mam swoje miejsce w nim 1:22:07:Bo ja to ja, a kto mną jest 1:22:12:Jest znów na Boogie Street 1:22:39:Sharon Robinson 1:23:01:Tajemny akord kiedyś brzmiał 1:23:05:Pan cieszył się gdy Dawid grał 1:23:10:Lecz ty muzyki przecież wcale nie czujesz 1:23:19:Kwarta i kwinta tak to szło 1:23:23:Raz wyżej w dur, raz niżej w moll 1:23:28:Nieszczęsny król ułożył Alleluja 1:23:59:Na wiarę nic nie chciałeś brać 1:24:03:Widziałeś jak kąpała się 1:24:08:Jej piękno i księżyca blask cię podbiły 1:24:16:Do krzesła w kuchni przywiązała cię 1:24:21:Rozbiła twój tron, ścięła włosy twe 1:24:25:I a gardła Ci wydarła Alleluja 1:24:55:I może jest w niebiosach Bóg 1:25:00:Lecz od miłości nauczyłem się 1:25:10:Jak zabić kogoś, kto w pojedynku cię pokonał 1:25:13:Lecz to nie lament słyszysz dziś 1:25:16:To nie pielgrzym, co twierdzi, że dojrzał światła błysk 1:25:21:Nie, to zimne i pęknięte Alleluja 1:26:48:Hej, ludzie, byłem tutaj już, 1:26:53:Znam tę podłogę i ten pokój znam, 1:26:57:Żyłem samotnie tu, nim was poznałem. 1:27:06:Widziałem wasz sztandar na Marble Arch 1:27:10:Lecz miłość to nie jakiś zwycięski marsz 1:27:14:Nie, to zimne i bardzo samotne Alleluja 1:27:45:Był taki czas, gdy mówiłaś mi 1:27:50:Co tak naprawdę dzieje się 1:27:54:Lecz teraz nigdy o tym nie wspominasz 1:28:02:Ale pamiętam w tobie mój ruch 1:28:07:I Gołębicę - ruszała się też 1:28:11:I każdy nasz oddech to było Alleluja 1:28:41:Tak się starałem ale cóż 1:28:45:Dotykam, bo nie umiem czuć 1:28:49:Lecz mówię prawdę, nie przyjechałem do Londynu 1:28:54:by was oszukać 1:28:58:I chociaż wszystko poszło źle 1:29:03:Przed panem pieśni stawie się 1:29:07:Nie mając w ustach nic prócz Alleluja 1:30:06:Dziękuję bardzo, przyjaciele 1:30:16:Dziękuję bardzo. 1:30:20:To wielki zaszczyt dla was grać. 1:30:36:Dzięki, przyjaciele. 1:30:45: Sentymentalny robię się: 1:30:48:Kocham ten kraj, choć w scenografii złej. 1:30:54:Nie jestem z lewej ani prawej, 1:30:57:we własnym domu nocą bawię, 1:31:00:Topiąc wzrok w ekranu mętnym szkle. 1:31:03:Lecz w uporze trwam jak śmieci wór. 1:31:06:Co czas nie może rozłożyć go już, 1:31:10:jestem wrakiem, który trzyma wciąż 1:31:13:bukiecik w dłoni swej: 1:31:16:Nadchodzi Demokracja do krainy tej. 1:31:34:Przez dziurę w powietrzu wdziera się 1:31:38:z tamtych nocy na Placu Tiananmen. 1:31:43:Z uczucia, że to jest 1:31:46:Nierealna raczej rzecz, 1:31:48:lub realna - lecz tu nie ma jej. 1:31:53:Z wojen ładu z nieporządkiem, 1:31:55:z wycia syren w noc i dzień; 1:31:57:z żaru ognisk dla bezdomnych, 1:32:00:z żużlu, w którym spłonął gej: 1:32:02:Nadchodzi Demokracja do krainy tej. 1:32:21:Nadchodzi przez pęknięcia ścian, 1:32:26:pośród wieszczych alkoholu fal; 1:32:30:i z kazania, które Bóg 1:32:33:włożył do Jezusa ust, 1:32:35:a którego nie rozumiem nawet ja. 1:32:40:Nadchodzi z wielkiej ciszy, 1:32:42:która nad zatoką trwa, 1:32:44:z głębi serca Chevroleta, 1:32:47:które w smarze tłucze się: 1:32:49:Nadchodzi Demokracja do krainy tej. 1:33:08:Nadchodzi ze smutku ulic miast, 1:33:13:z świętych miejsc spotkania wszelkich ras; 1:33:17:I z tych samobójczych kłótni, 1:33:19:Które trwają w każdej kuchni, 1:33:22:Kto dziś będzie usługiwał, a kto jadł. 1:33:26:Z źródeł niezadowolenia, 1:33:29:z modlitw kobiet, świętych słów, 1:33:31:z bożej chwały na pustyni 1:33:34:tutaj i daleko gdzieś: 1:33:36:Nadchodzi Demokracja do krainy tej. 1:33:56:Dino Soldo - harmonijka ustna 1:33:59:Więc płyń, więc płyń 1:34:04:potężny Statku nasz! 1:34:09:przez Rafy Chciwości 1:34:11:do Wybrzeży Miłości 1:34:14:wśród Nienawiści Skał 1:34:18:więc płyń 1:34:34:Do Ameryki puka bram, 1:34:39:kolebki dobra oraz zła, 1:34:43:Tu znają rzeczy skalę, 1:34:46:tu części są na zmianę, 1:34:49:wielki duchowości głód tutaj trwa. 1:34:52:Z rodziną dzieje się tu marnie, 1:34:55:a samotni twierdzą, że 1:34:58:serca muszą być otwarte 1:35:01:Jak najszerzej uda się. 1:35:03:Nadchodzi Demokracja do krainy tej 1:35:21:Nadchodzi od mężczyzn i kobiet; 1:35:26:maleńka, znowu będę kochał cię. 1:35:30:Zagłębiony w ciebie tak, 1:35:33:że aż rzeka zacznie łkać. 1:35:35:Słowo Amen zaś wypowie górski żleb. 1:35:40:Nadchodzi, jak przypływu wir 1:35:42:Księżyc na niebie drży. 1:35:45:Królewska, tajemnicza 1:35:47:Zalotnie stroi się: 1:35:49:Nadchodzi Demokracja do krainy tej. 1:36:12:Więc płyń, więc płyń 1:36:17:potężny Statku nasz! 1:36:21:przez Rafy Chciwości 1:36:24:do Wybrzeży Miłości 1:36:27:wśród Nienawiści Skał 1:36:31:więc płyń 1:36:48:Sentymentalny z wiekiem robię się: 1:36:52:Kocham ten kraj, choć w scenografii złej. 1:36:57:Nie jestem z lewej ani prawej, 1:36:59:we własnym domu nocą bawię, 1:37:02:Topiąc wzrok w ekranu mętnym szkle. 1:37:06:Lecz w uporze trwam jak śmieci wór. 1:37:08:Czas rozkładu nie oznacza już, 1:37:11:jestem wrakiem, który trzyma wciąż 1:37:13:bukiecik w dłoni swej: 1:37:15:Nadchodzi Demokracja do krainy tej. 1:37:32:Rafael Bernardo Gayol - bębny 1:38:15:Jeśli chcesz kochanka, dobrze wiesz 1:38:19:Proś o wszystko czego chcesz 1:38:25:A jeśli chcesz miłości innej to 1:38:31:Włożę tę starą maskę na Twą cześć 1:38:35:Jeśli chcesz partnera, weź mą rękę 1:38:40:A jeżeli wolisz dać mi w szczękę 1:38:45:Jestem tu, 1:38:50:jestem Twój 1:38:55:Jeśli chcesz boksera, będę nim 1:38:59:I na każdy wejdę ring 1:39:05:A jeśli chcesz doktora, zbadam Cię 1:39:10:Cal po calu, tak jak nikt 1:39:15:Jeśli chcesz kierowcy, proszę, wsiadaj 1:39:20:A jeżeli wolisz wziąć mnie sama 1:39:24:Możesz, bo 1:39:29:jestem Twój 1:39:34:Księżyc za jasny, kajdany za ciasne 1:39:39:Bestia nie chce pójść spać 1:39:44:Obiecałem Ci wiele, dotrzymałem niewiele 1:39:49:Choć się starałem aż tak 1:39:54:Nie odzyskasz kobiety, gdy ją błagasz, niestety 1:39:58:Choćbyś na kolana padł 1:40:03:Więc przyczołgam się może 1:40:06:Do twych stóp, jeśli chcesz 1:40:08:Sławiąc wyciem Twe piękno 1:40:11:Jak goniący się pies 1:40:13:Wdrapię Ci się do serca 1:40:16:W prześcieradłach wytarzam 1:40:18:I będę powtarzał że 1:40:22:Jestem Twój 1:40:59:Dino Soldo - instrument wichru 1:41:05:Jeśli zechcesz w drodze zdrzemnąć się 1:41:10:Kierownicę przejmę ja 1:41:14:A jeżeli zechcesz sama popracować na ulicy 1:41:20:Zaraz zniknę w jednej z bram 1:41:25:Jeśli chcesz dać ojca swemu dziecku 1:41:30:Albo tylko przejść kolejną milę 1:41:34:Przez płonący piach, 1:41:39:Jestem twój 1:43:28:Dziękuję bardzo. 1:43:42:Przyszłaś tu do mnie sama z siebie 1:43:46:I obracałaś mnie jak kotlet 1:43:49:Tylko mężczyzna może wiedzieć 1:43:51:Jakie to miłe jest i słodkie 1:43:55:Mój ty bliźniaczy bracie, siostro 1:43:59:Poznaję cię bez trudu 1:44:03:Kto by mnie zabrał na głębokość 1:44:06:Tysiąca pocałunków 1:44:12:Kocham, gdy się otwierasz pięknie 1:44:15:Jak płatki lilii od gorąca 1:44:18:Jestem śniegowym bałwanem, co mięknie 1:44:21:Czy to na deszczu, czy od słońca 1:44:25:I kocham cię miłością mroźną 1:44:28:Ja wczoraj czy ja jutro 1:44:31:Tak się zanurzam na głębokość 1:44:34:Tysiąca pocałunków 1:44:38:Rozumiem, że musiałaś kłamać 1:44:42:I że mnie czasem musisz zdradzić 1:44:45:Gdy z entuzjazmem pozowałaś 1:44:49:Za zasłonami czystej blagi 1:44:53:Pornograficzna doskonałość 1:44:57:Arystokracji lumpów 1:45:01:Nadal mnie kręci ta głębokość 1:45:04:Tysiąca pocałunków 1:45:12:Potrafię kochać, nienawidzić 1:45:16:Lecz obcy jest mi stan pośredni 1:45:19:Ćwiczyłem, ale mi nie idzie 1:45:23:Zresztą spóźniłem się o wieki 1:45:27:Wyglądasz świetnie, daję słowo 1:45:31:Na Boogie Street cię lubią 1:45:35:Dla ciebie skaczą na głębokość 1:45:38:Tysiąca pocałunków 1:45:43:Jesień przebiegła po twej skórze 1:45:48:Ja okiem uchwyciłem światło 1:45:51:I miało jasność nagłej zorzy 1:45:55:Co żyć nie musi ani gasnąć 1:45:57:Księga Miłości nie na czasie 1:46:00:Zostaje łamigłówką 1:46:03:Aż nas zawezwą na głębokość 1:46:07:Tysiąca pocałunków 1:46:11:W tańcu przytulam się do pań 1:46:14:Przy pracy nadal pijam wino 1:46:18:Z orkiestry płynie "Auld Lang Syne" 1:46:21:Serce nie zrywa się donikąd 1:46:25:Dante i Diz nie dbają o to 1:46:30:Że nie mam ich wyrzutu 1:46:33:Bo ciskam piłkę na głębokość 1:46:36:Tysiąca pocałunków 1:46:40:Kocham, gdy się otwierasz pięknie 1:46:43:Jak płatki lilii od gorąca 1:46:46:Jestem śniegowym bałwanem, co mięknie 1:46:50:Czy to na deszczu, czy od słońca 1:46:54:I kocham cię miłością mroźną 1:46:57:Ja wczoraj czy ja jutro 1:47:01:Tak się zanurzam na głębokość 1:47:04:Tysiąca pocałunków 1:47:08:Nie słuchaj - wszystko co tu powiem 1:47:12:Wpisują do rachunku 1:47:16:Gdy spływa donos na głębokość 1:47:18:Tysiąca pocałunków 1:47:42:Dzięki wielkie, przyjaciele. 1:47:54:Dziesięć ładnych kobiet jest w Wiedniu 1:48:00:I jest ramię, gdzie Śmierć płacze rzewnie 1:48:05:I przedsionek, co ma okien dziewięćset 1:48:10:I jest drzewo - cmentarz gołębic 1:48:14:Jest tam także strzęp zdarty z poranka 1:48:19:Który wisi w Mroźnej Galerii 1:48:24:Aj, aj, aj, aj. Weź ten walc, weź ten walc 1:48:33:Weź ten walc z klamrą na szczękach 1:48:43:Chcę ciebie, chcę ciebie, chcę ciebie 1:48:48:Na krześle z gazetą nieżywą 1:48:53:I w jaskini na lilii koniuszku 1:48:58:W korytarzu, gdzie miłości nie było 1:49:03:Na tym łóżku, gdzie księżyc się poci 1:49:08:W krzyku pełnym kroków i piasku 1:49:13:Aj, aj, aj, aj. Weź ten walc, weź ten walc 1:49:22:Jego talię pękniętą weź w ręce 1:49:32:Ten walc, ten walc, ten walc 1:49:37:Z oddechem pachnącym koniakiem i Śmiercią 1:49:41:Zanurza w morzu swój ogon 1:49:49:Koncertowa sala jest w Wiedniu 1:49:53:Gdzie twe usta miały tysiąc recenzji 1:49:58:I jest bar pełen chłopców milczących 1:50:03:Których blues skazał na karę śmierci 1:50:08:Któż to wspina się do twego portretu 1:50:13:Z wieńcem ze świeżo ściętych łez ? 1:50:17:Aj, aj, aj, aj. Weź ten walc, weź ten walc 1:50:27:On umiera od lat, więc go weź 1:50:37:Jest tam strych, gdzie bawią się dzieci 1:50:42:I gdzie z tobą położę się wnet 1:50:46:W sennym świetle węgierskich latarni 1:50:51:W jakiś słodki wieczór we mgle 1:50:56:I zobaczę, co przykułaś do smutku 1:51:01:Twoje owce i lilie jak śnieg 1:51:06:Aj, aj, aj, aj. Weź ten walc razem z tym: 1:51:15:"Nie zapomnę cię nigdy, ty wiesz" 1:51:25:Ten walc, ten walc, ten walc 1:51:29:Z oddechem pachnącym koniakiem i Śmiercią 1:51:34:Zanurza w morzu swój ogon 1:51:42:I zatańczę z tobą w Wiedniu 1:51:46:Będę kostium miał rzeki na sobie 1:51:51:Bujny hiacynt na moim ramieniu 1:51:56:Moje usta na rosie twych ud 1:52:01:I pogrzebię mą duszę w albumie 1:52:05:Pełnym fotografii i mchu 1:52:10:W twego piękna powodzi zajęczą 1:52:15:Moje tanie skrzypce i krzyż 1:52:20:Poprowadzisz mnie w tańcu daleko 1:52:25:Do sadzawek, które nosisz na ręce 1:52:29:Ukochana, ukochana. Weź ten walc, weź ten walc 1:52:39:Weź ten walc,, więcej nie ma tu nic 1:53:09:Słodki pasterz strun 1:53:12:na lutni arabskiej - Javier Mas 1:53:26:Mistrz oddechu, na instrumencie wichru 1:53:29:Dino Soldo 1:53:40:Uosobienie pewności, na elektrycznej gitarze hawajskiej 1:53:44:i gitarze elektrycznej - Bob Metzger 1:53:57:Książę precyzji, nasz chronometrażysta, na perkusji 1:54:02:- Rafael Bernardo Gayol 1:54:14:Na Hammondzie B3 i instrumentach klawiszowych - nieskazitelny Neil Larsen 1:54:33:Moja współpracowniczka - niezrównana Sharon Robinson 1:54:50:Hattie i Charley Webb - majestatyczne The Webb Sisters 1:55:05:Nasz strażnik i posterunkowy 1:55:08:nasz kierownik muzyczny, na kontrabasie i gitarze basowej - 1:55:13:Roscoe Beck 1:55:25:Dziękujemy wam bardzo, przyjaciele, 1:55:27:Dziękujemy za ten pamiętny wieczór. 1:57:26:Podejdź do okna moje Słoneczko 1:57:36:Bym mógł Ci z ręki zdradzić los. 1:57:44:Zawsze myślałem żem jakiś Cygan albo coś 1:57:52:aż Ciebie poznałem i twój dom. 1:57:59:Na razie Marianno, 1:58:04:to dla nas przyszedł czas 1:58:07:się śmiać i łkać, i łkać, 1:58:13:i śmiać się z tego jeszcze raz 1:58:24:Wiesz przecież, że kocham z Tobą być, 1:58:32:choć sprawiasz, że ciągle zapominam. 1:58:40:Zapominam modlić się za anioły, 1:58:47:I wiele z nich zapomina modlić za nas się. 1:58:55:Na razie Marianno, 1:59:00:to dla nas przyszedł czas 1:59:03:się śmiać i łkać, i łkać, 1:59:09:i śmiać się z tego jeszcze raz 1:59:48:Dino Soldo 2:00:16:Dziś trzeba mi cichej twej miłości, 2:00:23:Bom zimny jak zimny bywa nóż 2:00:31:Odeszłaś, gdy rzekłem, żem ciekawski, 2:00:39:A może po prostu byłem tchórz… 2:01:10:Ech, jesteś zawsze śliczna tak, 2:01:19:Zmieniasz swe imię i znikasz gdzieś. 2:01:26:Już miałem to wszystko gdzieś za sobą 2:01:34:a me powieki obmył deszcz. 2:01:41:Na razie Marianno, 2:01:46:to dla nas przyszedł czas 2:01:49:się śmiać i łkać, i łkać, 2:01:54:i śmiać się z tego jeszcze raz 2:03:21:Mój wyrok brzmiał: dwadzieścia lat znudzenia 2:03:28:Tak karzą tych co system zmienić chcą 2:03:35:Powracam niosąc zadośćuczynienie 2:03:43:Najpierw wziąć Manhattan, potem Berlin wziąć 2:03:59:Prowadzi mnie do szturmu znak na niebie 2:04:06:I piętno które muszę nosić wciąż 2:04:14:Prowadzi piękno śmiercionośnej broni 2:04:22:Najpierw wziąć Manhattan, potem Berlin wziąć 2:04:34:Naprawdę dobrze było mi przy tobie 2:04:41:Kocham twe ciało, twego ducha i twój strój 2:04:49:Lecz tylko spójrz na szyny kolejowe 2:04:57:Mówiłem, mówiłem, mówiłem 2:05:03:Jestem jednym z nich 2:05:09:Kochałaś moje klęski, że mogę wygrać dzisiaj boisz się 2:05:16:Wiedziałaś, jak mnie wstrzymać, lecz dyscypliny nie masz dość 2:05:24:Modliłem się co noc, by zacząć działać 2:05:32:Najpierw wziąć Manhattan, potem Berlin wziąć 2:05:48:Nie lubię pańskich interesów w świecie mody 2:05:55:I narkotyków, dzięki którym chudniesz wciąż 2:06:03:Nie lubię tego, coś mej siostrze zrobił 2:06:11:Najpierw wziąć Manhattan, potem Berlin wziąć 2:07:06:Dziękuję za przysłane mi przedmioty 2:07:13:Za skrzypce z dykty i za małpę pstrą 2:07:21:Ćwiczyłem każdej nocy, jestem gotów 2:07:29:Najpierw wziąć Manhattan, potem Berlin wziąć 2:07:44:Pamiętasz mnie, ja zwykłem żyć muzyką 2:07:52:Lecz tobie przynosiłem coś na ząb 2:08:00:W Dniu Ojca wszyscy odnieśliśmy rany 2:08:08:Najpierw wziąć Manhattan, potem Berlin wziąć 2:09:43:Ach siostry miłosierdzia 2:09:47:Są tu wciąż nie wypędził ich nikt 2:09:55:One na mnie czekały 2:09:58:Gdy myślałem że brak mi już sił 2:10:05:Pocieszyły mnie najpierw 2:10:08:A potem mi dały swą pieśń 2:10:16:Chciałbym byś je odwiedził 2:10:18:Ty tak długo włóczyłeś się też 2:10:39:Porzuciłeś to wszystko 2:10:43:Z czym nie mogłeś uporać już się 2:10:48:Od rodziny zacząłeś 2:10:52:A na duszy zakończysz wnet swej 2:10:59:Ze mną było tak samo 2:11:02:Wiem że może być gorzej niż źle 2:11:09:Gdy nie czujesz się święty 2:11:12:Twa samotność grzesznikiem cię zwie 2:11:31:One kładły się przy mnie 2:11:34:A ja spowiedź czyniłem im swą 2:11:42:Ocierały me oczy 2:11:44:A ja ocierałem ich pot 2:11:52:Gdy twe życie jest liściem 2:11:55:Zerwanym miotanym przez czas 2:12:02:Swą miłością cię wzmocnią 2:12:06:Pełną wdzięku zieloną jak sad 2:12:55:Javier Mas, na lutni arabskiej 2:13:18:Gdy wyszedłem już spały 2:13:21:Mam nadzieję że udasz się tam 2:13:28:Nie pal światła ich adres 2:13:31:Przy księżycu odczytać się da 2:13:39:Ja nie będę zazdrosny 2:13:42:Jeśli one osłodzą twą noc 2:13:49:Nasza miłość jest inna 2:13:52:A więc wszystko w porządku ot co 2:14:00:Nasza miłość jest inna 2:14:03:A więc wszystko w porządku ot co 2:14:25:Dziękuję bardzo. 2:14:47:To było jakiś czas temu, 2:14:49:kiedy musiałem stawić czoła różnym przeszkodom 2:14:53:Napisałem tę piosenkę, która jest bardziej modlitwą 2:14:56:Podam wam kilka pierwszych linijek, a potem Neil Larsen na Hammondzie B3 2:15:01:I The Webb Sisters rozwiną je w pieśń. 2:15:05:Jeśli wola Twa 2:15:09:to umilknę znów 2:15:13:i uciszę głos 2:15:16:tak jak kiedyś już 2:15:19:I w milczeniu tym 2:15:21:będę czekał aż 2:15:24:znowu wezwiesz mnie 2:15:26:jeśli wola twa 2:15:29:Jeśli wola Twa 2:15:31:prawdą zabrzmi głos 2:15:34:i z Kalwarii tej 2:15:37:pieśń zaśpiewam swą 2:15:40:I z Kalwarii tej 2:15:43:modły w górę wzniosą się 2:15:46:Jeśli wola Twa 2:15:48:zaśpiewam pieśń 2:16:01:Jeśli wola Twa 2:16:07:to umilknę znów 2:16:13:i uciszę głos 2:16:17:tak jak kiedyś już 2:16:24:I w milczeniu tym 2:16:28:będę czekał aż 2:16:35:znowu wezwiesz mnie 2:16:39:jeśli wola twa 2:16:47:Jeśli wola Twa 2:16:52:prawdą zabrzmi głos 2:16:58:i z Kalwarii tej 2:17:02:pieśń zaśpiewam swą 2:17:09:I z Kalwarii tej 2:17:13:modły w górę wzniosą się 2:17:20:Jeśli wola Twa 2:17:23:zaśpiewam pieśń 2:17:32:Jeśli wola Twa 2:17:37:jeśli wybór jest 2:17:43:rzekom wodę daj 2:17:48:wzgórzom radość daj 2:17:53:Litościwy bądź 2:17:57:dla płonących w piekle serc 2:18:04:jeśli wola Twa 2:18:09:to ulecz je 2:18:18:I mocniej nas zwiąż 2:18:24:i bliżej weź 2:18:29:W świetlistych łachmanach 2:18:34:wszystkie dzieci twe 2:18:40:W świetlistych łachmanach 2:18:45:ubrane na kaźń 2:18:51:i zakończ tę noc 2:18:56:jeśli wola Twa 2:19:45:Hattie i Charley Webb 2:19:47:majestatyczne The Webb Sisters 2:19:58:Neil Larsen - Hammond B3 2:20:35:Więc tańczymy i pijemy 2:20:37:Zespół wszystko daje z siebie 2:20:39:Johnny Walker jest jak mędrzec 2:20:42:Co wpadł w szał 2:20:44:Dziewczę, z którym jestem tutaj 2:20:46:Chce Aniołem być współczucia 2:20:49:I udami ściska mocno cały świat 2:20:53:Byle pijak, byle menda 2:20:55:Szczerzy do niej się jak Linda 2:20:58:Kiedy skrzypek zajebiście 2:21:00:Skrzypi w takt... 2:21:02:Panie zrywają bluzki swe 2:21:05:Panowie w tańcu depczą je 2:21:07:W tym tańcu łatwo przegrać mecz 2:21:09:Gdy skończą każą płacić lecz 2:21:11:Już kończyć czas 2:21:36:Romantyczni, smętni czasem 2:21:38:Popijając jabol z kwasem... 2:21:40:Gdy Duch Święty o swój befsztyk robi szum 2:21:45:Kiedy księżyc pływa nago 2:21:47:A noc letnia pachnie magią 2:21:49:Spodziewamy się, że wolność 2:21:51:Przyjdzie znów 2:21:54:Więc walczymy pnąc się wyżej 2:21:56:Pośród węży, po drabinie 2:21:58:Na szczyt wieży, tam gdzie wzniośle śpiewa chór 2:22:03:Przysięgam, tu jest właśnie tak 2:22:05:Spojrzenie, całus, krzyk - to znak 2:22:07:Że Wrót Miłości drgnęła stal 2:22:09:Dlatego jednak trochę żal 2:22:11:Że kończyć czas 2:22:38:Kochałem twoje piękno 2:22:41:Choć potem mi wymiękło to 2:22:43:Lecz piękno swe czcisz przecież nadal ty 2:22:47:Kochałem twoje ciało 2:22:49:Wciąż słysząc przy tym Boga głos 2:22:52:On rzekł, 2:22:56:że zawsze mieszkasz w ciele swym... 2:23:01:Kochałem cię ze wszystkich sił 2:23:03:I kocham, choć już nie mam nic 2:23:05:Prócz smutku i poczucia samych strat 2:23:09:Wspominam cię wśród czterech ścian 2:23:12:O przyszłość już niewiele dbam 2:23:14:Wolność jest śmiercią, ja ją znam 2:23:16:Lub czymś pomiędzy - nie wiem sam 2:23:18:Już kończyć czas 2:23:23:Wspominam cię wśród czterech ścian 2:23:25:Wśród wichrów zmian i seksu plam 2:23:27:Wolność jest śmiercią, ja ją znam 2:23:29:Lub czymś pomiędzy - nie wiem sam 2:23:43:Więc tańczmy i pijmy 2:23:45:Nic właściwie się nie dzieje 2:23:47:To martwy bar, jak raj w sobotnią noc 2:23:51:Dziewczę, które jest tu ze mną 2:23:53:Wciąż mnie łechce nadaremno 2:23:56:Nosi mini choć ma pewnie lat ze sto 2:24:00:Za Straszną Prawdę piję więc 2:24:02:Tę którą młodym trudno znieść 2:24:05:Choć w sumie dość paskudny jest jej smak 2:24:09:Przeklęta knajpa daje gaz 2:24:11:Niech żyje diabeł, Chrystus Pan! 2:24:13:Szefostwu jednak w to nie graj 2:24:16:Więc światłem już oślepia nas 2:24:18:Bo kończyć czas 2:24:44:Panie zrywają bluzki swe 2:24:46:Panowie w tańcu depczą je 2:24:48:Już kończyć czas 2:24:53:W tym tańcu łatwo przegrać mecz 2:24:55:Gdy skończą każą płacić lecz 2:24:57:Już kończyć czas 2:25:02:Przysięgam, tu jest właśnie tak 2:25:04:Spojrzenie, całus, krzyk - to znak 2:25:06:Już kończyć czas 2:25:10:Że Wrót Miłości drgnęła stal 2:25:12:Dlatego jednak trochę żal 2:25:15:Że kończyć czas 2:25:19:Kochałem cię ze wszystkich sił 2:25:21:I kocham, choć już nie mam nic 2:25:24:I kończyć czas 2:25:28:Wspominam cię wśród czterech ścian 2:25:30:Wśród wichrów zmian i seksu plam 2:25:32:Już kończyć czas 2:25:44:Kończyć czas, przyjaciele! Dziękuję bardzo! 2:27:06:Chciałem odejść 2:27:14:Nie przeczę temu 2:27:21:Spuściłem na nas klamkę 2:27:27:Co najmniej razy sto 2:27:33:Lecz budziłem się co rano 2:27:40:Koło ciebie. 2:27:50:Mijają lata 2:27:58:Tracisz swą dumę 2:28:05:Twe dziecko płacze 2:28:12:Więc nie wyjdziesz dzisiaj stąd 2:28:19:I całą swoją pracę 2:28:24:Masz przed oczami 2:29:09:Bob Metzger - gitara elektryczna 2:29:53:Dino Soldo - saksofon 2:30:36:Neil Larsen - Hammond B3 2:31:19:Sharon Robinson 2:32:03:Javier Mas - lutnia arabska 2:32:46:Hattie i Charley Webb - majestatyczne The Webb Sisters 2:33:29:nasz kierownik muzyczny, na basie - Roscoe Beck 2:34:07:Rafael Bernardo Gayol - bębny 2:34:23:Dobranoc, kochana. 2:34:30:Mam nadzieję, że było ci dobrze, 2:34:37:Łóżko trochę wąskie 2:34:42:Lecz moje ramiona otwarte 2:34:49:Oto mężczyzna, co wciąż pracuje 2:34:56:Na twój uśmiech. 2:35:28:Gdziekolwiek pójdziesz, pójdę też 2:35:38:Gdzie się zatrzymasz, zostanę ja 2:35:50:Twój lud będzie mym ludem 2:36:02:Gdziekolwiek pójdziesz, pójdę też 2:36:12:Dziękuję bardzo, przyjaciele! 2:36:31:napisy na podstawie przekładów 2:36:34:Macieja Zembatego, Macieja Karpińskiego, 2:36:37:Daniela Wyszogrodzkiego, 2:36:40:Świsia oraz swoich własnych, 2:36:43:Apolinary POlek, schronisko.art.pl 2:36:49:Ukłony, L. Cohen